Ola i Piotrek – jeszcze niedawno odliczałem dni do Waszego ślubu w Pałacu Jugowice a tutaj już po wszystkim…

Cześć!
dzisiaj będzie troszkę krócej, niż zwykle – właśnie pakujemy rzeczy i zaraz wyjeżdżamy do Głuchołaz. Przed nami weekend, w trakcie którego odwiedzimy to piękne miasto, pełne zieleni, otoczone łańcuchem gór i do tego wszystkiego o krok od Czech. Tak, będziemy tam tworzyli w sobotę reportaż, ostatni w tym sezonie. Ale lubimy tam jeździć. W końcu to miasto rodzinne mojej Kasi, miejsce, z którym wiąże ją mnóstwo wspomnień a i ja się w nim dobrze czuję. Chociaż nie ukrywam, że z chęcią poznał bym je lepiej – na pewno jest tam więcej ciekawych miejsc, niż Góra Chrobrego i Park Zdrojowy. Być może właśnie w ten weekend znajdzie si troszkę czasu na zwiedzanie.
Ale wróćmy może do Oli i Piotrka. Ich ślub był pod wieloma względami wyjątkowy i wspaniały, bardzo miło go wspominam. To, czego na pewno nie zapomnę, to przysięga, która mimo, że była tak podobna do wszystkich, tak jednocześnie od nich się różniła. Tego dnia oboje wyglądali pięknie, ale najważniejsze było to, że w każdym ich geście było widać uczucie ich wiążące. I dodam jeszcze, że była to para, która miała najkrótszy okres narzeczeństwa – mniej, niż 24 godziny!
Pałac Jugowice, czyli miejsce, gdzie odbyło się wesele – oj, prześliczne miejsce. Ulokowane w dolinie między dwoma łańcuchami gór, w spokojnej, sielankowej okolicy. Jednocześnie ciepły, rodzinny i wykwintny. Tego wieczoru jednak stanowił tło do wszystkich wydarzeń.
Tak, miałem się nie rozpisywać, więc kończę, ale zapraszam do przejrzenia części zdjęć. Tradycyjnie już, dla gości reszta zdjęć dostępna jest w Strefie Klienta

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz skorzystać z następujących HTML znaczników i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>