Marta i Tomek – wesele na sto dwa w Karczmie Michelle

Cześć!

Mnóstwo czasu minęło od naszego ostatniego wpisu na blogu – powodów było wiele a najważniejszy to między sezonowa przerwa 🙂 U nas działo się naprawdę wiele – ale o tym przekonacie się już wkrótce, kiedy zaczną pojawiać się następne wpisy z relacjami różnych sesji, natomiast dzisiaj zapraszamy Was do przeczytania kilku słów i przejrzenia kilkunastu zdjęć związanych z pięknym wydarzeniem – ślubem Marty i Tomka!

Oboje poznaliśmy zupełnie niedawno, bo w marcu i muszę powiedzieć, że mamy szczęście – trafiamy zawsze na fantastycznych ludzi! Te kilka godzin przygotowań, mimo nieuniknionego w takim dniu stresu, spędziliśmy w bardzo miłej atmosferze. Ślub tych dwojga ludzi odbywał się na dzień przed kanonizacją Jana Pawła II, więc w kościele jego zdjęcie znajdowało się w centralnym punkcie. Mszę odprawiał bardzo sympatyczny ksiądz, który potrafił rozładować stres i sprawił, że Młodzi bez zastanowienia powiedzieli sakramentalne “TAK!”

Karczma Michelle

To się nazywa zbieg okoliczności. W zeszłym roku pierwszy ślub, w którym brałem udział, miał miejsce w Karczmie Michelle w Jankowicach. W tym roku – dokładnie tak samo! Ale nie dziwię się, miejsce to jest świetne na organizację tak ważnego dnia. Bardzo malownicze, z przepięknym młynem i wystrojem na zewnątrz – można się tam w pełni zrelaksować i nacieszyć chwilą. Zabawa przebiegała świetnie, dzięki genialnemu zespołowi prowadzącemu – Grzesiek za konsoletą, Konrad prowadzący zabawę – idealnie się ze sobą dogadywali i nie pozwalali gościom nudzić. Te wspólne godziny zabawy uciekały niestety bardzo szybko. Szef kuchni w Karczmie Michelle – Edward Jany – po raz kolejny dał popis swoich umiejętności i wwiózł genialnego prosiaka, do którego zaserwował najlepszą kaszę, jaką jadłem w swoim życiu, mniam! Widoku, kiedy w kolejce od razu ustawił się rząd panów,  nie zapomnę długo – od razu widać, kto jest zdecydowanym mięsożercą.

Zanim się spostrzegłem, nastał czas oczepin. Staropolskim zwyczajem Młodzi losowali pannę i kawalera, którzy najszybciej trafią na ślubny ołtarz – i o dziwo wygrała najmłodsza uczestniczka zabawy! W takim wypadku albo ona wyjdzie za mąż w młodym wieku, albo.. pozostałe uczestniczki zostaną starymi pannami! a trzeba się było bardziej starać 🙂

Ponieważ prowadzący obiecali mi, że przed nami jeszcze jedna, świetna zabawa – zostałem dłużej, niż planowałem, ale było warto! Wyścigi trzyosobowych zespołów na długich nartach sprawiły, że wszyscy śmiali się do rozpuku!

Nadszedł czas powrotu do domu, mimo że Karczma Michelle wciąż pełna była radośnie bawiących się ludzi. Wróciłem do śpiącej już rodziny, ale dzień był szczególnie udany – poznałem mnóstwo pozytywnych osób, byłem świadkiem jednego z najpiękniejszych dni dwojga ludzi oraz po raz kolejny świetnie się bawiłem w trakcie pracy!

  • Wspomnienia pleneru z Olą i Piotrkiem
    Wspomnienia pleneru z Olą i Piotrkiem
  • Kilka zdjęć z pleneru z Sylwią i Pawłem
    Kilka zdjęć z pleneru z Sylwią i Pawłem
  • Sylwia i Paweł – szpaler i białe gołąbki będą mi przypominały o Waszym weselu
    Sylwia i Paweł – szpaler i białe gołąbki będą mi przypominały o Waszym weselu
  • Wieluń i Osjaków – wielki dzień Marty i Leszka
    Wieluń i Osjaków – wielki dzień Marty i Leszka

1 Komentarz. Jeśli masz ochotę - zostaw swój Komentarz:

  1. przez Marta

    My również dziękujemy za profesjonalne podejście do pracy oraz uśmiech na twarzy naszego fotografa Tomasza 🙂 Wszyscy goście byli zachwyceni jego osobowością i nie było osoby która by go nie chwaliła.Naprawdę spisał się na medal i mogę powiedzieć o nim jedno prawdziwy tytan pracy.Był w każdym momencie na swoim miejscu i uwiecznił wszystko to co dla nas najważniejsze. Dziękujemy i Pozdrawiamy.

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz skorzystać z następujących HTML znaczników i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>