Sylwia i Paweł – szpaler i białe gołąbki będą mi przypominały o Waszym weselu

Ale ten czas szybko leci! Od naszego ostatniego wpisu minęły już 2 miesiące. 2 bardzo intensywne miesiące, w trakcie których nasz grafik był napięty do granic możliwości a ilośc sesji plenerowych i wesel sięgała zenitu. Jednym słowem czad, nie mogliśmy się nudzić i przeżyliśmy mnóstwo fantastycznych chwil, odwiedziliśmy wiele cudownych miejsc i spędziliśmy czas z Wami, naszymi kochanymi parami 🙂 Niestety, z powodu napiętego grafiku nie mamy zbyt wiele czasu, by dodawać wpisy na bloga – a pisanie długich tekstów jest bardzo czasochłonne. W związku z tym będziemy pewnie starali się “ściaśniać” nasze słowotoki. W końcu zdjęcia mówią więcej, niż całe mnóstwo tekstu!
Wróćmy więc na chwilkę do ślubu, w trakcie którego Sylwia i Paweł zdecydowali się połączyć swoją życiową drogę. Pogoda tego dnia dawała się we znaki – już z samego rana było bardzo gorąco, na szczęscie klimatyzator u kosmetyczki dawał przyjemne poczucie chłodu przynajmniej na chwilę. Przez całe przygotowania uśmiech praktycznie nie znikał z twarzy Panny Młodej, co w bardzo pozytywny sposób udzielało się wszystkim wkoło. Zanim się spostrzegliśmy, nadszedł czas błogosławieństwa.
Błogosławieństwo – te kilka minut to zawsze bardzo emocjonującyi wzruszający moment – tak też było i tym razem.Ponieważ Paweł z zawodu jest żołnierzem, więc i w kościele pojawili się jego koledzy w mundurach. Był szpaler (tak, szpaler! tunel z szabli, pod którym przechodziła para młoda – uwielbiam, poproszę szpaler częściej! 🙂 ), były białe
gołębie, Panna Młoda oberwała szabelką po tyłku – oczywiście na szczęście. Jednym słowem ten czas składał się z mnóstwa wyjątkowych chwil, które swoimi detalami zapisały się w pamięci.
Następnie podróż na salę weselną, gdzie młodzi odtańczyli szalony pierwszy taniec składający się z różnych, idealnie do siebie dopasowanych piosenek i rozpoczęła się zabawa, której nie było końca!

Jutro już powinien pojawić się wpis z ich sesji plenerowej, mamy nadzieję, że uda nam się teraz zacząć nadrabiać blogowe zaległości. Pojawi się tutaj jeszcze jeden, tym razem troszkę inny wpis ze szpalerem (pozdrawiam wrocławskich policjantów! 🙂 ) oraz relacje z mnóstwa innych, ciekawych i niepowtarzalnych wesel. Oczywiście serdecznie zapraszamy!

A jeśli ktoś ma ochotę skorzystać z naszej oferty – zapraszamy do zakładki kontakt albo do przejrzenia naszej oferty: https://www.kadryszczescia.pl/oferta/

  • Szczeliniec – na długo utkwi nam w pamięci! oraz parę słów o tym, co u nas…
    Szczeliniec – na długo utkwi nam w pamięci! oraz parę słów o tym, co u nas…
  • Wspomnienia pleneru z Olą i Piotrkiem
    Wspomnienia pleneru z Olą i Piotrkiem
  • Kilka zdjęć z pleneru z Sylwią i Pawłem
    Kilka zdjęć z pleneru z Sylwią i Pawłem
  • Wieluń i Osjaków – wielki dzień Marty i Leszka
    Wieluń i Osjaków – wielki dzień Marty i Leszka

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz skorzystać z następujących HTML znaczników i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>