Wieluń i Osjaków – wielki dzień Marty i Leszka

Wieluń – ta miejscowość już chyba zawsze będzie mi się kojarzyła z Waszym ślubem Marto i Leszku. Pięknym dniem, przepełnionym mnóstwem emocji, pozytywnych chwil, cudownych ludzi i szczerych życzeń. Dziękuję Wam, że zdecydowaliście się zaufać i powierzyć mi obsługę fotograficzną tak ważnego dla Was dnia! Do tej pory przez Wieluń przemykałem samochodem tylko jadąc do Warszawy, teraz miałem okazję zobaczyć jak urokliwe jest to miasto.
Reportaż rozpoczęliśmy od przygotowań, wizyty w salonie fryzjerskim, gdzie czas płynął jeszcze powolutku. Gdzie mieliśmy chwile na to, by porozmawiać, gdzie mogłem Ciebie Marto chociaż troszkę lepiej poznać, gdzie mogłem bawić się fotografią. Potem podróż do domku, by tam rozpocząć dalsze przygotowania. To idealny czas na zrobienie kilku zdjęć detali – obrączek, spinek i innych rzeczy, które będą Wam przypominały o wielu drobnych sprawach składających się na ten dzień – w końcu dzień ślubu to nie tylko sakramentalne “TAK” – i warto o nich pamiętać.
Wizyta Patrycji – dziewczyny, która robi po prostu zachwycający makijaż to znowu chwila relaksu dla Panny Młodej (tym bardziej, że przed jej oczami roztaczał się widok na piekny ogród a pogoda zdecydowanie dopisywała) a dla fotografa – okazja do uchwycenia conajmniej kilku portretów. Powoli zaczęli zjeżdżać się również goście, dom wypełniał się ludźmi a czas upływał nieubłaganie.
Leszku, Twoje przygotowania może i były krótsze, ale nie brakło w nich zabawnych akcentów. Dawno się tak nie uśmiałem, jak podczas Waszego przebierania. Świetna z Was paczka ludzi i widać było, jak bardzo się wspieracie.
Błogosławieństwo to czas szczególny, bardzo wzruszający. Tak też było i tym razem, te kilka krótkich minut, w trakcie których rodzicom często głos zaczyna drżeć to czas bardzo intymny. To chwile, które są ważne, bo rodzice jeden z ostatnich razów całowali Was zanim założyliście własną rodzinę.
Nadeszła ta chwila, gdy wyruszyliśmy do kościoła – Kościół Świętej Barbary w Wieluniu jest wyjątkowy. Drewniany, przypomina niewielkie, górskie kościoły a jednocześnie urządzony ze smakiem i bardzo zadbany. Ksiądz, który jest prawdziwym gospodarzem tego miejsca i który z taką otwartością Was przywitał potrafił świetnie rozładować emocje. Pamiętam uśmiech, który pojawił się na Waszych twarzach po tym, jak już mieliście obrączki założone na swoicj palcach, kiedy zdaliście sobie sprawę, że jesteście już małżeństwem. Pamiętam cudowny głos dziewczyny, która śpiewała w kościele, gości, ktorzy nie mogli oderwać od Was wzroku i dzieci, które niecierpliwie, po cichu dreptały tam i z powrotem. Pamiętam też, jak wszyscy nie mogli się doczekać, by złożyć Wam życzenia, wyściskać Was i obdarować prezentami. Mówiłem już, że otaczacie się cudownymi ludźmi?
Przyszedł czas, by opuścić Wieluń i udać się do Osjakowa, gdzie w Hotelu Symfonia zostaliście przywitani chlebem i solą, gdzie po wzniesieniu toastu rozpoczęliście zabawę pięknym tańcem – warto było ćwiczyć i okupić przygotowania bólem pleców – podnoszenia udały się pięknie i ostatnią stresującą chwilę mieliście już za sobą. Pamiętam też mamę, która przygotowała dla Waszych gości stół zastawiony najróżniejszymi kredkami, mazakami i tak dalej, pozwalając gościom wlasnoręcznie stworzyć dla Was pamiątkę. Pamiętajcie, żeby przez ten rok czasu nie otwierać i nie zaglądać do kuferka!
Czas niestety mija szybko, zwłaszcza wtedy, gdy spędzamy go przyjemnie. Czas oczepin pojawił się niespodziewanie i Wasz dzień dobiegł końca, mimo to dobry humor Was nie opuścił. Przed moim wyjazdem zdążyliśmy jeszcze zrobić całą serię zdjęć z ramą – uwielbiam! Genialna sprawa, dzięki której macie niebanalne zdjęcia z chyba wszystkimi gośćmi – w tym i ze mną!
Pogoda udała Wam się nie tylko w dzień – noc była przepiękna. Pełnia księżyca, dzięki której cała okolica była delikatnie oświetlona oraz mgła, która wstawała na polach – droga z Osjakowa, przez Wieluń aż do Wrocławia zleciała mi tak szybko, jak by to była dzielnica jednego miasteczka. A dzięki Wam nie potrafiłem przestać się uśmiechać…

Poniżej znajdziecie kilka Waszych zdjęć – więcej oczywiście w waszej Strefie Klienta:

  • Wspomnienia pleneru z Olą i Piotrkiem
    Wspomnienia pleneru z Olą i Piotrkiem
  • Sylwia i Paweł – szpaler i białe gołąbki będą mi przypominały o Waszym weselu
    Sylwia i Paweł – szpaler i białe gołąbki będą mi przypominały o Waszym weselu
  • Sesja rodzinna zwycięzców naszego konkursu!
    Sesja rodzinna zwycięzców naszego konkursu!
  • Marta i Tomek – wesele na sto dwa w Karczmie Michelle
    Marta i Tomek – wesele na sto dwa w Karczmie Michelle

Zostaw Odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz skorzystać z następujących HTML znaczników i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>